Na styku syku

Dodano: 02/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

Imperia powstają poprzez odwołanie się ich twórców do transcendencji. Cywilizacje są organicznie tworzącym się dziełem rozumu i zmysłu wiary. Imperia się tworzy. Cywilizacje powstają. Cywilizacje tworzą imperia, imperia nie zawsze rodzą cywilizacje. Jak zauważył Józef Brodski, religijny fundament Rosji został zbudowany przez Bizancjum. Moskwa ukradła Konstantynopolowi cesarską koronę. Mieni siebie świętą Rusią, car chce być traktowany jak król królów. Zupełnie bezpodstawnie, z własnego nadania. Oto problem ludzi wykorzenionych. Zakompleksionych w swym pochodzeniu z dzikiego stepu, wzrastających w cieniu greckich teatrów, rzymskich koloseów i paryskich katedr. Rosja to cywilizacja europejskich kulturowych nuworyszy. Jej mit „świętej Rusi” jest dość prostackim narzędziem agresywnego imperium. Europa zdechrystianizowała się. Jednak prawosławie Europę mogło jedynie zjeść. Choć na szczęście już dawno straciło wigor. Muezini u bram Moskwy i Rzymu. Polskość nie jest kontrideologią wobec
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze