Uśmiechnięta Europa Eriki Steinbach

Dodano: 15/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Jaką konwencję przyjęłoby takie muzeum? Czy dokumentowałoby i piętnowało proces zakłamywania historii, czy też chwaliłoby manipulację jako metodę polityki historycznej? Trudno powiedzieć. Wszystko zależy od tego, jak o prawdę historyczną będzie walczyć sama Polska. Na razie rząd Tuska robi w tej dziedzinie niewiele, tak jakby historia przestała interesować historyków, gdy tylko doszli do władzy. Uznali, że przeszłość jest przeszkodą w budowaniu przyszłości. Akurat odwrotnie myślą nasi sąsiedzi. To praca nad pamięcią historyczną ma pomóc odbudować im wpływy kosztem tych, których nie tak dawno napadli. Bo choć mówi się, że historię piszą zwycięzcy, to jest też tak, że wygrywają ci, którzy piszą historię.Wypędzeni kolonizatorzy Niemcy są na dobrej drodze, by przejąć tu inicjatywę. Angela Merkel w czasie ostatniego spotkania Związku Wypędzonych zapowiedziała rychłe rozpoczęcie budowy muzeum, które miałoby być poświęcone przesiedleniom – przede wszystkim Niemców – po II
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze