Przywracanie pamięci

Dodano: 26/02/2013 - Nr 9 z 27 lutego 2013

Wejście Armii Czerwonej nieodmiennie oznaczało pacyfikacje, aresztowania, wywózki. O żadnym partnerstwie żołnierzy Państwa Podziemnego nie mogło być mowy. Można było co najwyżej żywić się iluzjami – jedni liczyli na III wojnę światową, inni, że nowy reżim zachowa choćby pozory praworządności i po prostu „da żyć”. Mylili się wszyscy. Także ci, którzy ujawniali się, wierząc obietnicom amnestii. Jeśli nawet ominęło ich aresztowanie, pozostawali obywatelami drugiej kategorii. Alternatywą mogła być coraz trudniejsza ucieczka na Zachód, a dla najbardziej heroicznych – las. Żołnierze Wyklęci (termin upubliczniony przez Jerzego Ślaskiego), w okresie początkowym swojej walki z ogromną inicjatywą dokonywali akcji na miarę sienkiewiczowskich bohaterów, rozbijali więzienia, likwidowali zdrajców, staczali potyczki z wrogiem po wielekroć przerastającym ich liczebnie. Z czasem coraz mniej liczni, coraz bardziej izolowani, walczyli już jedynie o honor. Niejednokrotnie bardzo długo (ostatni z nich, „
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze