„Anatomia upadku” bije rekordy oglądalności

Tymczasem od paru dni trwają naciski na telewizję publiczną, by nie emitowała „Anatomii upadku”. Impuls do tej akcji dała wypowiedź rzeczniczki TVP Joanny Stempień-Rogalińskiej, w której ujawniła, że kierownictwo telewizji zastanawia się nad emisją dokumentu – obok filmu wyprodukowanego przez National Geographic.

Dajmy sobie spokój z tym filmem

I tak Agnieszka Kublik na łamach gazety Michnika straszy prawicowością: „TVP stoi przed trudną decyzją, bo oba dokumenty wywołują silne emocje, zwłaszcza na prawicy. Prawica »Anatomię upadku« pokochała, bo film forsuje hipotezę zamachu smoleńskiego, a film National Geographic znienawidziła, bo pokazał fakty, które tę hipotezę obalają. Pokazania w TVP filmu Anity Gargas zażądało od telewizji prawicowe Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich” – tłumaczy publicystka, którą w myśl jej własnej klasyfikacji trzeba by określić przymiotnikiem lewackiej.

Jan Dworak, szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, daje w „GW” wykładnię – jako prosty widz, jak podkreśla – co robić z tym fantem: „Skoro »Anatomię upadku« dwa razy pokazała stacja ogólnopolska, to z telewizji publicznej zdejmuje to obowiązek pokazania tego dokumentu”. W te same tony uderza członek KRRiT Krzysztof Luft w „GPC”: „Fakt wyemitowania filmu przez inną ogólnopolską stację nie jest dla decyzji TVP obojętny i może być przesłanką negatywną”.

Wojciech Olejniczak, eurodeputowany SLD, ostrzega: „To film typowy dla wyznawców teorii spiskowych. Tym razem mamy spisek smoleński. W Stanach Zjednoczonych po 11 września całkiem spora grupa obywateli była przekonana, że za zamachem na WTC stoi… amerykański rząd. Dajmy sobie spokój z filmem redaktor Gargas. Nie jest to żaden zamach na wolność słowa. Z tego co wiem, film jest dostępny w internecie, został wydany na DVD. Po prostu, media publiczne powinny trzymać poziom”. W ten sposób poucza człowiek, który pokazał, jak polityk powinien „trzymać poziom”, pozując... z nagim...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: