Lista kawiorowego futurysty

Yeti wywołał zamieszanie

Czasem mam pusto w lodówce – przyznał w zeszłym roku Lech Wałęsa. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że pusto w lodówce raczej nie ma Aleksander Kwaśniewski. „Gazeta Wyborcza”, a za nią inne media, zajęły się lustrowaniem majątku byłego prezydenta. Wyszło na jaw, że pracuje on dla Jana Kulczyka i zarabia w ten sposób 52 tys. zł – starczy nie tylko na kaszankę, ale także na tak lubiany przez lewicę kawior. Potem, że doradza despocie z Kazachstanu, zresztą w towarzystwie m.in. Tony’ego Blaira.

Dziwnym trafem śledztwo dziennikarskie gazety zbiegło się z dociekaniami, czy Aleksander Kwaśniewski wróci do czynnej polityki i utworzy
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: