Copernicus, Scarlett i hydraulik

Polski hydraulik – brytyjski stereotyp Angielski dziennik woli jednak brnąć w stereotypy. Czy ludziom z „Timesa” starczy odwagi, aby zamieścić inny dowcip rysunkowy? Z życia wzięty? Rozmawia dwoje rodziców, obok kilkulatek: „Jaś uczy się angielskiego. Będzie chuliganem, który razem z resztą brytyjskiej hołoty wpadnie samolotem tanich linii lotniczych na weekend do Krakowa, nachla się, będzie tłukł szyby w knajpach i sikał na ulicy”. Potęga stereotypu? Krakowianie powiedzą, że często taka jest rzeczywistość. Akurat Brytyjczycy powinni cicho siedzieć. Przechodzą przez kryzys światowy stosunkowo lepiej niż wiele innych krajów. Nie dzięki geniuszowi Davida Camerona, lecz w jakiejś mierze dzięki setkom tysięcy naszych rodaków, którzy swoją ciężką pracą oliwią tryby gospodarki w Zjednoczonym Królestwie. Skądinąd ów nieszczęsny rysunek ilustruje ciekawy całokolumnowy tekst o Polakach w Wielkiej Brytanii. Pokazuje fakt, że polski jest na Wyspach językiem nr... 2. Po
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze