Prawie jak Zachód

Ale co w zasadzie mieści się pod słowem Zachód? W gruncie rzeczy mamy na myśli tylko dobrobyt, konsumpcję, pewien styl życia i obyczajowość. Można powiedzieć, że przetrwało proste wyobrażenie z czasów PRL. Wtedy jeżdżono z Polski na Zachód – do wolnego świata, niekomunistycznego, opływającego w dostatki, świata demokracji, wolnej prasy, swobodnych obyczajów, młodzieży na luzie, masowej i elitarnej kultury, a przede wszystkim dóbr wszelkiego rodzaju. Nawet Grecja była wówczas Zachodem, a Jugosławia niemal „Półzachodem”.

Polska – zapóźniony aspirant

Różnice materialne trochę się zatarły, a nasza elita wręcz już doszlusowała do poziomu życia zachodnich
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: