Miękkie nogi wobec Moskwy

Dodano: 30/03/2022 - Nr 13 z 30 marca 2022

Opinie [Izrael wobec wojny na Ukrainie]

Jak pozostać w komitywie z dzisiejszą Rosją, a jednocześnie cieszyć się międzynarodowym poparciem i znaleźć dla siebie taryfę ulgową – taki dylemat stoi dziś przed politykami rządzącymi w Izraelu.

Rzecz w tym, że obecny rząd – jakkolwiek niezwykle opozycyjny wobec Benjamina Netanjahu – z Rosją stara się obchodzić w nadzwyczaj jedwabnych rękawiczkach. Netanjahu wprost deklarował, że Władimir Putin jest jego „drogim przyjacielem”, a jego następca Naftali Bennett udaje zatroskanego losem Ukrainy, ale ta troska bacznie dba o to, aby Putinowi nie urazić łapki. Urzędnicy izraelscy od 2019 roku na przykład odmawiają Ukrainie sprzedania programu szpiegującego Pegasus. 

Z czego bierze się tak niejednoznaczne stanowisko Tel Awiwu wobec wojny na Ukrainie?

Pierwsza przyczyna delikatnego postępowania z Rosją jest ze wszech miar prozaiczna. Ostrożnie ocenia się, że w obecnym Izraelu mieszka dziś co najmniej 1,5 mln przybyszów bądź wprost pochodzących z

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze