„Miłość ludzkości czułem zawsze za miły obowiązek”. 200. rocznica urodzin Ignacego Łukasiewicza

Dodano: 23/03/2022 - Nr 12 z 23 marca 2022

Historia [Wielcy Polacy]

Mit o tytanie Prometeuszu przez tysiąclecia inspirował pragnących wolności, buntowników przeciwko kajdanom, ludzi poświęcających się dla bliźnich. Nic więc dziwnego, że na początku XIX wieku Polacy dostrzegli w nim alegorię własnych losów. Oto oni przeciwstawili się tyranowi ze Wschodu, który „chciał światu pęta nieść”, to oni zapłacili za to utratą państwa, a potem buntując się przeciwko rosyjskim autokratom, przelewali krew „za waszą i naszą wolność” w kolejnych zbrojnych aktach niezgody na rzekomo nieodwracalne wyroki losu i historii. Lecz prawdziwy polski Prometeusz, choć garnął się chętnie do walki o wolność, zasłynął nie zbrojnym oporem, lecz wytężoną pracą, która zmieniła cywilizację i stała się fundamentem naszego dzisiejszego świata.  

Dwieście lat temu, 8 marca 1822 roku, państwu Józefowi i Apolonii Łukasiewiczom, dzierżawcom majątku w Zadusznikach niedaleko Baranowa Sandomierskiego, urodziło się piąte dziecko: chłopiec, który na chrzcie św.

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze