Ciągle człowiek Moskwy w Warszawie

Dodano: 16/02/2022 - Nr 7 z 16 lutego 2022

Felieton [Okoniem]

Gdy oddawaliśmy do druku ten numer „Gazety Polskiej”, świat obiegały coraz bardziej dramatyczne wieści dotyczące najbliższych dni na Ukrainie. Stany Zjednoczone ewakuowały większość swoich dyplomatów, pozostawiając jedynie niezbędne minimum – ale przeniosły ten zespół z Kijowa do Lwowa. Moskwa również miała wycofać obsługę ze swojej placówki poza ukraińską stolicę. Mowa była o inwazji, możliwym bombardowaniu Kijowa. Ale tej sytuacji Europa mogła uniknąć, gdyby wyciągała wnioski z ostatnich kilkunastu lat i wsłuchiwała się w głos płynący z Polski – także z państw bałtyckich. 

Putin mógł wstrzymać oddech świata nie dlatego, że jest geniuszem, lecz dlatego, że Zachód okazał się beznadziejnie słaby. Ostatnie lata polityki instytucji UE wobec naszego kraju to najbardziej jaskrawy i przejmujący przykład tej słabości. Bo przecież plan rosyjskiej agresji na Ukrainę nie powstał tydzień temu. Kreml patrzył na krótkowzroczność Unii zajmującej się okładaniem swojego

     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze