Spalona prowokacja

Dodano: 09/02/2022 - Nr 6 z 9 lutego 2022

Felieton [Wrzutka]

Swojego czasu dużą popularnością cieszył się film „Akty i fakty” o tym, jak specjaliści od politycznego wizerunku usiłują przykryć wpadkę amerykańskiego prezydenta za pomoc fikcyjnej kampanii w Albanii.

Rzecz zrealizowano wielkim nakładem sił i środków. Aktorzy, statyści, green box, montaż i przekonanie, że jeśli pójdzie to w telewizji, ludzie to kupią... Historia prowokacji jest stara jak ludzkość. Wojnę peloponeską sprowokowało odtrącenie penisów ateńskim posągom przez agentów partii wojny i zrzucenie winy na Spartę, II wojnę światową poprzedził napad na radiostację w Gliwicach: projektodawcą był Reinhard Heydrich, realizatorem Alfred Naujocks, wykonawcami więźniowie ubrani w polskie mundury. Istotą prowokacji jest element zaskoczenia. W przypadku Ukrainy operacja zaplanowana przez Kreml została ujawniona, zanim doszło do realizacji. Historia powtórzyła się jako farsa. Zamiast czegoś w stylu napaści na radio w Gliwicach, mieliśmy przykład znany z

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze