Ostatni sylwester „Jastrzębia”

Kontakty pomiędzy Obwodami WiN Włodawa i Radzyń Podlaski nawiązano na początku grudnia 1946 r. Ppor. „Jastrząb” nawiązał kontakt przez komendanta placówki Miłków Józefa Stanisławskiego „Trutnia” z komendantem rejonu w Obwodzie WiN Radzyń Podlaski por. Jerzym Skolincem „Krukiem”. Ten ostatni doprowadził w połowie grudnia 1946 r. do spotkania z komendantem radzyńskiego Obwodu WiN kpt. Leonem Sołtysiakiem „Jamesem”. Tak opisał je na kartach swojego pamiętnika brat i zastępca dowódcy Edward Taraszkiewicz „Żelazny”: „Na spotkaniu tym przedstawił »Dżems« [»James«] swój projekt zaatakowania UB w Radzyniu i uwolnienia więźniów politycznych. Według jego słów, akcja ta miała się odbyć w noc sylwestrową. »Jastrząb« nie odmawia prośby udzielenia pomocy, obiecując przyjechać na umówiony punkt autem. Otrzymaliśmy hasło w największej tajemnicy, brzmiące pasująco do wym [ienionej] akcji, a mianowicie »Północ-Pożar« (...)”. Zgodnie z ustaleniami oddział „Jastrzębia”, choć spóźniony z powodu problemów
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze