Czego broni Platforma. Czyli sprawa Grodzkiego

Dodano: 22/12/2021 - Nr 51-52 z 22 grudnia 2021

Felieton [Okoniem]

Partia Tuska i wspierające ją media przedstawiają trzecią osobę w państwie jako ofiarę nielegalnych działań prokuratury i CBA, których zamiarem było uderzenie w opozycyjną większość senacką. A tak naprawdę warto przypominać, kto i jakie sformułował zarzuty. Bo przecież nie zaczęło się od śledczych, lecz od ludzi – byłych pacjentów czy ich bliskich – których uaktywniła pycha i buta Grodzkiego, a nie żadna polityka.

Gdy on puszył się marszałkowaniem i przemawiał do narodu niemal jak jego zbawca, oni widzieli człowieka, który gotów był osobiście lub przez pomagierów wyciągnąć z ich kieszeni ostatnie sto czy dwieście złotych. Wedle relacji tych osób na oddziale Grodzkiego funkcjonował cennik łapówkarski i oddelegowany do jego egzekwowania naganiacz, skrupulatnie podliczający sumy za procedury medyczne finansowane z ubezpieczenia zdrowotnego. Po upublicznieniu pierwszych historii korupcyjnych byli pacjenci lub ich rodziny zaczęli zgłaszać się do mediów. I choć

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze