To nie jest kryzys humanitarny

Dodano: 20/10/2021

Felieton [Okoniem]

Podczas rozmowy, którą publikujemy w tym numerze „GP”, zapytaliśmy wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego o dwa fronty ataku hybrydowego prowadzonego przez Mińsk i Moskwę: jeden jest na granicy, drugi w Warszawie. 

Prezes PiS nie ma wątpliwości, że agresja trwa również dlatego, iż ów front warszawski okazał się dla Putina i Łukaszenki wyjątkowo korzystny. Front warszawski to oczywiście politycy opozycji, ogromna część mediów i tzw. organizacji obywatelskich, które nie tylko rezonują propagandę ze wschodu, lecz także po prostu są jej aktywnym elementem. Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że „Gazeta Wyborcza” przedrukowuje komunikaty białorusko-rosyjskich służb z naiwności lub niewiedzy, czym i po co w istocie są. W wykonaniu tego prorosyjskiego medium to naprawdę szczyt hipokryzji. Warto pamiętać, że gazeta Michnika cały czas domaga się uwolnienia więzionego od miesięcy przez reżim w Mińsku swojego dawnego dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Gdyby

     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze