Towarzysz-donosiciel i Puste Obietnice

Dodano: 13/10/2021

Felieton [Widziane z Brukseli]

Stare polskie powiedzenie, które często przytacza się niesfornym dzieciom, przezywającym inne dzieci: „Nie mów o sobie w trzeciej osobie”, przypomniało mi się, gdy słuchałem towarzysza Biedronia (jako człowiek lewicy nie powinien obrazić się za ten rzeczownik przed nazwiskiem), gdy w europarlamencie, a więc na forum międzynarodowym, wyzywał polski rząd od „pożytecznych idiotów”. 

Myślę, że niektórzy specjaliści od epitetów pod adresem polskich władz powinni zacząć je powtarzać, nawet donośniej, ale gdy patrzą do lustra… Napisałem: „polski rząd”, bo nie jest to „rząd PiS” – choć takie ma polityczne zaplecze – ale legalny rząd Rzeczypospolitej mający demokratyczny mandat, odnowiony zresztą po czterech latach (drugi taki przypadek w ciągu ostatnich trzech dekad, po epoce PRL). Rząd poprzedni urzędował dwie kadencje, bo był mistrzem obietnic (niezrealizowanych). Polacy w końcu zaczęli odczytywać skrót „PO” jako „Puste Obietnice”. Tyle że Polacy na te obietnice

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze