Gdy strzały na granicy nie robią wrażenia

Dodano: 13/10/2021

Felieton [Okoniem]

Niemal bez echa przeszła informacja podana przez Straż Graniczną, iż ze strony białoruskiej oddano strzały w kierunku polskich pograniczników oraz żołnierzy. Nikomu nic się nie stało. Być może strzelano ślepymi nabojami, a być może tylko w powietrze. 

To jednak nie zmienia faktu, że czające się za naszą wschodnią granicą służby rosyjsko-białoruskie realizują rozkaz eskalacji napięcia z Polską. Tego lekceważyć nie można. Tymczasem ogromna część działających w naszym kraju mediów uznała to zdarzenie za niewarte ekstraordynaryjnego potraktowania. Sprawa nie poruszyła również polityków opozycji, którzy dostają histerii lub wręcz amoku na hasło „dzieci z Michałowa”, a ostrzelanie funkcjonariuszy RP czy agresywna próba sprowokowania incydentu zbrojnego na naszej granicy obchodzi ich tyle co zeszłoroczny śnieg. Chcę być dobrze zrozumiana. Los dzieci zawsze budzi troskę i tak powinno być. Jednak dorosły człowiek, szczególnie stojący na straży interesu państwa,

     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze