Kryzys dotarł do naszych domów

Dodano: 11/12/2012 - Nr 50 z 12 grudnia 2012
Utrzymały się wysokie wzrosty cen w zakresie transportu, żywności i napojów bezalkoholowych oraz związanych z mieszkaniem. A zatem w odniesieniu do lwiej części ponoszonych przez społeczeństwo wydatków. Za to w przemyśle – jak informuje GUS – notowano wyraźne spowolnienie tempa wzrostu cen w stosunku do analogicznego okresu ub.r. Przypomina to zatem sytuację rodem z PRL, gdy władze, wprowadzając podwyżki na artykuły konsumpcyjne, informowały jednocześnie, że staniały, przykładowo, lokomotywy. W pierwszych trzech kwartałach br. średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wynosiło 3679 zł brutto i było o 3,7 proc. wyższe niż rok temu – sygnalizuje GUS. Skoro jednak jeszcze szybciej rosła inflacja (ok. 4 proc.), siła nabywcza średniego wynagrodzenia spadła o 0,2 proc. Dramatyzmu obecnej sytuacji dodaje fakt, że od miesięcy utrzymuje się wysoki poziom bezrobocia (powyżej 12 proc., czyli ok. 2 mln bezrobotnych). Głupi bo biedny, czy biedny bo głupi? Jak sygnalizował
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze