Ludzie Wschodu

Felieton [Okoniem]

To, co się dzieje na polsko-białoruskiej granicy, jest doskonale czytelne. Sterowany w Moskwie miński satrapa realizuje kolejną odsłonę akcji, mającej na celu destabilizację sytuacji w Polsce. On i jego ludzie mają z tego pieniądze, Kreml po raz kolejny atakuje Polskę nie swoimi rękoma. 

Nasze państwo nie może ulec tej próbie – odpowiedzialność za ludzi nasyłanych na pas ziemi między Rzeczpospolitą a Białorusią ponosi wyłącznie władza w Mińsku. Jeśli wpuścimy tych, za chwilę pojawią się następni, i to w co najmniej zdwojonej liczbie. Moskwa poprzez Łukaszenkę testuje siłę naszego państwa, a przy okazji bacznie obserwuje efekty działań polityków, celebrytów, organizacji społecznych, mediów, których albo ma w swoich zasobach, albo potrafi nimi skutecznie manipulować. Jednym słowem bada, jaką siłą przekazu i presji dysponuje w Polsce. I myślę, iż może być usatysfakcjonowana. O ile zaangażowanie różnej maści osóbek rozpoznawalnych można zapewne zaliczyć do

     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze