Ukraińska obsesja Putina. Znów wojna w sierpniu?

FOT. PAP/LESZEK SZYMAŃSKI
FOT. PAP/LESZEK SZYMAŃSKI

Świat [Rosja, Ukraina]

To może być dla Kremla ostatnia szansa na siłową rozprawę z Ukrainą. Po brudnym układzie Bidena z Merkel ws. Nord Stream 2 widać, że Kijów w razie wojny nie może liczyć na mocne wsparcie Zachodu. Do tego – wraz ze zbliżeniem białoruskiego reżimu do Rosji – otworzył się front północny.   Ukraina od początku była kluczową częścią wielkiego putinowskiego projektu uczynienia Rosji liderem integracji eurazjatyckiej i przywrócenia jej „wielkości”. Fiasko dotychczasowych prób wciągnięcia Ukrainy w rosyjską strefę wpływów coraz mocniej irytuje Władimira Putina. Niezdolny do przyznania się do błędów, nie może pogodzić się z faktem, że silne dążenie Ukrainy na Zachód jest wynikiem jego polityki. Putin chce kontroli nad całą Ukrainą. Próba osiągnięcia tego celu poprzez okupację Krymu i części Donbasu nic nie dała. Wydaje się, że tylko otwarta militarna agresja na dużą skalę może rzucić Kijów na kolana. Układ amerykańsko-niemiecki ws. Nord Stream 2 zwiększył znacząco ryzyko

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze