Czas młodego bobu

Kulinaria [Rośliny strączkowe]

Młody bób to król lipcowych straganów. Doskonały składnik hummusów, nadzienia do pierogów, zup. W sałatkach świetnie komponuje się z rukolą, szpinakiem oraz serami i dojrzewającymi wędlinami. 

Czy wiesz, że... Bób to jedna z najstarszych roślin uprawnych. Jego ziarna znajdowano w wykopaliskach Troi. Dziki bób nadal rośnie w Afryce Północnej i w Iranie, ale do celów spożywczych stosuje się ten uprawiany. W Egipcie składano go w ofierze zmarłym, bo uznawany był za symbol śmierci i sposób na zapewnienie kontaktu ze światem nadprzyrodzonym. Ziarna bobu ofiarowywano także parze młodej z życzeniami dochowania się męskiego potomka. W średniowiecznej Europie, w tym w Polsce, bób był popularnym pożywieniem ludzi ubogich w okresie nieurodzaju zbóż. Utarło się nawet powiedzenie: „Bób kiedy głód, kiedy nie ma głodu, to się nie chce bobu”. Egipcjanie przyrządzają nadal medamis, czyli bób duszony, kuchnia arabska oferuje falafele – kulki z mielonego grochu, ciecierzycy
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze