Panie Lapid, pisz pan do Moskwy i do Berlina. Tam urzędują spadkobiercy naszych wspólnych katów

Dodano: 30/06/2021 - Nr 26 z 30 czerwca 2021

Felieton [Okoniem]

W trakcie ostatniego wojskowego starcia pomiędzy Izraelem a Hamasem na łamach „Jerusalem Post” pojawił się komentarz, że choć armia izraelska pokonuje terrorystów rządzących Strefą Gazy, to izraelskie społeczeństwo przegrywa to starcie wizerunkowo, bo Palestyńczycy potrafią tę sytuację rozegrać na swoją korzyść. Skutecznie rozegrać. I oczywiście sympatia wielu mediów jest po stronie palestyńskiej, bo Izrael w ich mniemaniu reprezentuje siły konserwatywne i prawicowe, a Palestyńczycy to niby lewica.

Te rozróżnienia są funta kłaków warte, ale nie czas teraz rozkładać je na czynniki pierwsze. Warto powiedzieć, iż Hamas jest organizacją terrorystyczną, a nie jakąś niepodległościową palestyńską partyzantką. Z walki z państwem żydowskim uczynił sposób na zdobywanie funduszy i utrzymanie się przy władzy. Pierwsze robi bardzo sprawnie, drugie poprzez działania całkowicie niedemokratyczne – również. Natomiast wizerunek Izraela na świecie jest bardzo nieciekawy.

     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze