Bestie wychodzą 

Felieton [Myśli nienowe]

We Włoszech z aresztu wyjdzie Giovanni Brusca – krwawy „Wieprz” – człowiek, który zamordował sędziego Falcone w trakcie zamachu w Capaci, w maju 1992 roku, i który ma na swoim sumieniu śmierć stu kilkudziesięciu ludzi. Ilu dokładnie? Nie wiadomo. On sam nie pamięta. 

Siedząc w więzieniu, napisał wspomnienia, które czytałem z obrzydzeniem, myśląc sobie, że jest coś potwornego w tym, że taki facet wydaje książki, memuary i może sprzedawać bestsellery. Gdybym nie szukał informacji potrzebnych mi z zawodowego punktu widzenia, pewnie bym jego książki nie kupił. W każdym razie Brusca już we wstępie napisał, że zamordował tylu ludzi, iż nie jest w stanie tego spamiętać ani policzyć. Ten właśnie człowiek wyjdzie z ciupy. Podobnie jak sześciu innych mafijnych bossów. Ich kara po prostu dobiega końca. Włosi są wstrząśnięci, zaś sam fakt, że oto na wolności będą sobie chodzić tacy „skruszeni”, wyprowadza ludzi z równowagi. Wiele osób nie wierzy w ich przemianę i w

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze