Błędna decyzja

Kres zbrodniczej działalności kurenia położyła dopiero wspomniana akcja wojskowa. Dowódca został skazany przez władze komunistyczne na  karę śmierci, którą szybko zamieniono na  dożywocie. Z  więzienia w  Przemyślu wyszedł w  1981  r. Na  karę śmierci został skazany także Aleksander Sycz, ale także zamieniono mu ją  na  więzienie. Na  mocy amnestii znalazł się na  wolności już w  1953  r. Warto zwrócić uwagę, że  w  tak stosunkowo łagodny sposób nie traktowano Żołnierzy Wyklętych z  NSZ i  WiN, których mordowano do  połowy lat 50.

Miron Sycz, choć z  powodów rodzinnych mógłby mieć żal do  komunistycznych władz PRL, to  jednak wiernie im służył, wstępując do  SZSP, a  następnie
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: