Polacy są odporni

Felieton [Z bliska]

„Ludzie uchylający się od szczepień, jeżeli zachorują na covid, powinni płacić 100 procent kosztów leczenia” – mówi prof. Anna Piekarska. Wtóruje jej prof. Miłosz Parczewski, postulując godzinę policyjną dla niezaszczepionych.

Te popisy członków Rady Medycznej przy Premierze RP dowodzą, że sprawa szczepień nie jest już sporem na argumenty, lecz dzieje się w sferze emocji. Mimo miażdżącej przewagi promotorów szczepień, korzystających z aparatu państwa, administracji i opłacanych mediów, takie wypowiedzi świadczą, że komuś puszczają nerwy. Potwierdzają to sygnały o coraz liczniejszych ograniczeniach, a nawet zastraszaniu osób wyrażających zdanie odrębne i przekazujących informacje falsyfikujące propagandowe tezy. Dotyczy to przede wszystkim lekarzy i dziennikarzy. Nie piszę we własnej sprawie, w związku z zawieszeniem programu „Warto rozmawiać”. Groźne jest, że lekarze, którzy wobec wielkiej operacji dywanowych szczepień mają odwagę zgłaszać wątpliwości,

     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze