Izrael pod ostrzałem. Jedyne państwo bez prawa do obrony

FOT. PAP/EPA.
FOT. PAP/EPA.

ŚWIAT [Izrael, konflikt z Hamasem]

Pomiędzy 10 a 14 maja Hamas wystrzelił w stronę Izraela ponad 2200 rakiet, których celem nie były ani obiekty wojskowe, ani strategiczne. Jedyny cel to zabicie jak największej liczby mieszkańców Jerozolimy, Tel-Awiwu i innych miast. Jednak to działania obronne Izraela wzbudzają wzburzenie w światowej opinii publicznej.

Gdyby nie system obrony Żelazna Kopuła, ofiar mogłyby być tysiące. Niektórzy zdają się sugerować nawet, że nie można przypisywać morderczych intencji Hamasowi, bo jego przywódcy wiedzieli, że wobec skuteczności obrony przeciwrakietowej Izraela atak nie będzie niczym więcej niż niegroźną demonstracją, ot, pokazem fajerwerków na nocnym niebie nad Tel-Awiwem. Takie rozumowanie pomija fakt, że demonstracyjny efekt Hamas mógłby osiągnąć, wystrzeliwując 100 lub 200 pocisków. Jedynym powodem tak bezprecedensowej skali ataku (w całym roku 2020 w stronę Izraela wystrzelono trochę ponad 100 rakiet, w niespokojnym pod tym względem 2019 mniej więcej 650

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze