Zemsta Čeferina

Felieton [Myśli nienowe]

Im dłużej obserwuję sposób, w jaki UEFA rozprawia się z „buntownikami” z Superligi, tym bardziej upewniam się, iż całe to towarzystwo od Čeferina, podobnie zresztą jak ich siostra światowa FIFA, zachowuje się jak jakiś gang. 

Od razu zastrzegam, że pomysł Superligi uważam za zły i w dodatku fatalnie przeprowadzony. To jednak jedna sprawa, a druga jest taka, że UEFA działa jak dobrze zorganizowany gang, i to jeszcze mający monopol „na mieście”. Jak ktoś fika, to go w łeb. I to tak, żeby wystraszyć naśladowców. Pamiętamy wszyscy podwójne standardy, jakimi kieruje się organizacja – choćby kara dla Legii za oprawę, w której kibice przypomnieli, że Niemcy zabijali dzieci. A zabijali! Uzasadnieniem kary było to, że stadiony nie powinny być miejscem, w którym pojawiają się wątki polityczne czy publicystyczne (wiem, że ta legijna oprawa tym nie była, ale przytaczam argumentację). Tymczasem ta sama UEFA (i FIFA) wprowadza na stadiony czystą ideologię w postaci akcji

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze