Amerykanie w rękach Pekinu. Jak daleko sięgają wpływy komunistów KPCh

ŚWIAT [Chińskie wpływy w USA, Pekin, Waszyngton]

Politycy, chcący trochę dorobić na boku. Firmy widzące w chińskim rynku łakomy kąsek. Nie każdy jest agentem Pekinu, ale każdy może stać się narzędziem w jego rękach – pokazuje w wydanej na początku marca książce „Chaos under Heaven” amerykański dziennikarz Josh Rogin.

Przebudzenie w sprawie chińskiego zagrożenia i wpływów Pekinu w amerykańskiej polityce i biznesie sprawiło, że media w USA sięgnęły po takie porównania historyczne, które były pod ręką. Brutalna pobudka, która następowała stopniowo w ostatnich latach rządów Obamy i na początku prezydentury Trumpa, porównywana była do pierwszych taktów zimnej wojny, gdy opinia publiczna krok po kroku uświadamiała sobie, jakim zagrożeniem może być agresywna polityka Związku Sowieckiego. Ale te porównania mogą być też mylące. Prawda wyglądała bowiem tak, że w momencie, gdy pomiędzy specami od polityki zagranicznej, doradcami ważnych polityków i ekspertami think tanków trwała rywalizacja o to, komu przypadnie

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze