Chruszczow ze świniami, Hołownia bez partii, ZOMO z pałami (i kra)

Felieton [Widziane z Brukseli]

To była słynna sprawa. W organie Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego „Prawda”, na pierwszej stronie zdjęcie I sekretarza Komitetu Centralnego tejże kompartii, Nikity Chruszczowa, podczas wizytacji w kołchozie. Uśmiechnięty gensek stoi obok 12 świńskich ryjów przy korycie. Podpis pod fotografią: „Towarzysz I sekretarz wizytuje hodowlę nierogacizny w kołchozie Czerwony Październik. Towarzysz Chruszczow pierwszy z prawej”… Historyjka była z zapałem opowiadana w Polsce w latach 60. i później. Pewnie była podkręcona, ale nikomu to jakoś nie przeszkadzało. Mogę takie historie opowiadać niejako z urzędu jako przewodniczący delegacji Unia Europejska–Rosja…

Piszę te słowa w Brukseli, a tutaj nihil novi sub sole. W rzeczy samej: nic nowego pod słońcem, bo słońce nawet, o dziwo, w stolicy Królestwa Belgii świeci, ale szczepionki jak nie było, tak nie ma. 

Za to w Warszawie miał powstać program przygotowany przez PO dla jej młodzieżówki i potencjalnych

     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze