Malarze wiary – mistrzowie baroku. Szymon Czechowicz i Michael Willmann

KULTURA [Malarstwo]

Jeden z nich całe życie mieszkał na prowincji, mówił o sobie, że jest tylko „wiejskim malarzem”, ale na tę jego wieś przyjeżdżali „po prośbie” możni tego świata. Drugi sławę zdobył w Rzymie, gdzie był szanowanym artystą, ale marzył o zostaniu nadwornym malarzem polskiego króla, więc wrócił do kraju. Obaj stworzyli ogromną liczbę dzieł, a ich dorobek artystyczny dorównuje najznakomitszym pędzlom epoki – Rubensowi, Rembrandtowi, van Dyckowi. Mimo to pozostali nieznani szerszemu kręgowi odbiorców. Wracają dopiero teraz, po ponad 200 latach, by zająć należne im miejsce w sztuce polskiej i światowej.

Pierwsze przebłyski barokowej rewolucji to dzieła Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej. Odsłonięcie „Sądu Ostatecznego” było szokiem – gwałtowność tych fresków zapowiadała coś, co dopiero miało nadciągnąć. Wbrew obiegowym opiniom artyści baroku nie odcinali się od sztuki renesansu, ale twórczo ją przekształcali. Szukano prawdy zarówno w pismach mistyków, jak i w

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze