Akcja T4. Ludobójstwo zwane „eutanazją”

fot. arch.
fot. arch.

Historia [II wojna światowa]

Minęła właśnie potworna rocznica. 3 lutego 1940 roku Niemcy rozpoczęli mordowanie pacjentów szpitala psychiatrycznego w Gostyninie. To była część zakrojonej na szeroką skalę akcji zabijania tych najsłabszych, bezbronnych i chorych – akcji nazwanej T4 i będącej okrutnym ludobójstwem kryjącym się pod eufemistycznym określeniem „eutanazja”.

Język, myśl, słowo – od tego wszystko się zaczyna. Idea przeistacza się w ideologię. Ta sięga po propagandowe środki, by zmieniać sposoby myślenia i widzenia świata, a także wartościowania spraw, postaw, i co za tym idzie – dokonywanych wyborów. Historię ludobójstwa osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych trzeba więc także zacząć od języka.

Żyjemy czasach, w których powróciły dawne demony, a wartości zdawałoby się uznane jako część dziedzictwa kulturowego świata Zachodu, takie jak prawdziwa wolność, godność Człowieka i Życie Ludzkie, zostały poddane dewaluacji. Znów toczy się dyskusja o „eutanazji”, o wartości

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze