Zmęczeni pandemią

Felieton [Myśli nienowe]

Na całym świecie ludzie są już zmęczeni pandemią. Poza kwestiami ekonomicznymi, mniejszymi zarobkami, padającymi biznesami – są zmęczeni w czysto ludzki, zwykły sposób. Zmęczeni noszeniem masek, niemożnością spotykania się ze znajomymi, pójścia na basen, do knajpy, sklepu, kawiarni, kina czy teatru. 

To ogólne zmęczenie jest wyraźnym sygnałem, że dochodzimy do granicy wytrzymałości. Nie tylko w Polsce. W Italii, we Francji, w Niemczech, Hiszpanii – dzieje się to samo. Wszędzie zaczyna się myśleć o jakimś luzowaniu restrykcji. Nie da się ich przecież ciągnąć w nieskończoność, gdyż skutki psychologiczne zbyt długiego zamknięcia będą opłakane. Jak znaleźć równowagę? Odpowiedź na to pytanie to klucz do sukcesu. Na pewno potrzeba jasnych, zrozumiałych reguł, ale też takiego podejścia, by zamiast całkowitych zamknięć stosować inne środki – na przykład metody utrzymywania dystansu, czy znaleźć takie rozwiązania technologiczne, które w prosty sposób ograniczą

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze