Hulaj, dusza! Rozrywka w średniowiecznym mieście

Historia [Wieki średnie, czyli tańce, hulanki, swawole]

Wieki średnie kojarzą się powszechnie z trudem i umartwieniami. Jednak również wówczas ludzie pragnęli zabawy dającej wytchnienie od codziennego mozołu. Bawić się zaś było kiedy, bo święta zajmowały prawie jedną trzecią kalendarza. 

Wzorem Stwórcy, który po sześciu dniach tworzenia wszechświata wziął sobie wolne, dawni mieszczanie także oddawali się siódmego dnia tygodnia nie tylko modłom, lecz także błogiemu lenistwu. Niestety, temu ostatniemu bardzo często towarzyszyły pijaństwo, obżarstwo i gry hazardowe. Próżno duchowni z ambon grzmieli, nawołując do opamiętania, i rwali włosy z tonsur – ich niepoprawne owieczki i tak robiły swoje. Z drugiej strony niektóre z rozrywek, które dziś uznajemy za całkiem niewinne, wówczas gorszyły obrońców tradycyjnej moralności. Choćby taki taniec. W średniowieczu uważano, że nawet najbardziej powściągliwe taneczne podrygi prowadzić muszą niechybnie do straszliwej rozpusty. Jak jednak miano z owym rzekomym zagrożeniem

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze