Ważne jest kadzidło, ale i złoto

Felieton [Z bliska]

W podsumowaniach minionego, trudnego roku prościej pisać o tym, czego zabrakło i co się NIE wydarzyło niż o tym, co było. Zabrakło nam po katolicku obchodzonych świąt Wielkiej Nocy, a także wielu niedzielnych Eucharystii. Jubileusz 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II został zmarginalizowany i przykryty absurdalnymi próbami obciążenia świętego Papieża winą za nadużycia seksualne kleru. 

Trudno zrozumieć też odwołanie beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego. Zaliczenie Sługi Bożego do grona błogosławionych ma zasadniczo wymiar duchowy. Beatyfikacja jest aktem prawnym, a przede wszystkim sakralnym. Masowa, wspólnotowa celebracja (teraz wykluczona przez rygory sanitarne) nie powinna być warunkiem wyniesienia na ołtarze. Właśnie na te trudne czasy Polacy potrzebują mocnego patrona. Przypomnienie Jego nauczania, choćby zawartego w Jasnogórskich Ślubach Narodu i w kazaniach z okresu Wielkiej Nowenny, mogło być pomocne w czasie zamętu i wychłodzenia religijności. Miniony

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze