Lewica śmiechu warta

Eksperyment w ten sposób rozpoczęty właśnie dobiegł końca − końca żałosnego. Lewacka redakcja zredukowała sprzedaż tygodnika – i tak słabą – jeszcze o połowę, nowych czytelników nie zdobyła i ostatecznie została zwolniona. Można się zastanawiać, czy zawiodło wykonanie, czy cała w ogóle koncepcja tygodnika wyraziście lewicowego była chybiona. Za pierwszą odpowiedzią przemawia fakt, że lewicowi działacze faktycznie się na prasie znali słabo, profesjonalnej gazety robić nie umieli, a teksty dobierane do druku pełne były sekciarskiej paranoi (pożegnalnym strzałem jakiś oszalały „łowca faszystów” zdemaskował mnie, że przed pojawieniem się w radiu lub telewizji instruowany jestem, co mam mówić,
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: