Jestem nikim

Wpłacałam, ile mogłam – W 2003 r. umarł mój mąż i zostawił mieszkanie, w którym oprócz mnie zameldowany był jeszcze pasierb. To niecałe 30 mkw. w centrum Warszawy. Kilka miesięcy później próbowałam nabyć prawa do mieszkania. Starania trwały rok, ale okazało się, że nie mogę nabyć praw do lokalu. Nawet jeśli ktoś mieszka przez kilkadziesiąt lat w zasobach wojskowych, a w wojsku nie pracuje, nie ma do lokalu żadnych praw. Grożono mi 200-proc. podwyżką czynszu albo eksmisją. Ale prawdziwa wojna o...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: