Czkawka

Uzasadnienie to jest wyjątkowe podłe. Nie chodzi jednak o ataki na moją skromną osobę, bo od czasu wydania książki „Księża wobec bezpieki” (i od czasu podjęcia stałej współpracy z „Gazetą Polską”) jestem do nich przyzwyczajony, ale o oszczerstwa skierowane pod adresem wydawnictwa. Jak można pomawiać wydawnictwo, które tyle razy stawało w obronie Kościoła, że sprzedało się za judaszowe srebrniki? Sytuacja godna czasów PRL. Inna sprawa, że jest to kuriozalny przypadek, gdyż po raz pierwszy do nagrody kościelnej wysuwa się osobę świecką, która w brutalny sposób na łamach świeckiego pisma zaatakowała (bez prawa do obrony) wypowiedzi duchownego katolickiego, pełniącego bez żadnych zakazów i kar
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: