Zacisze melomana

Kultura [Muzyka]

Zatrzymać czas [3/6 gwiazdek] AC/DC, POWER UP Columbia Reaktywacja australijskiej grupy AC/DC wydawała się niemożliwa. Trzy lata temu, po długiej chorobie zmarł gitarzysta Malcolm Young, a wokalista Brian Johnson długo zmagał się z leczeniem utraconego słuchu. A jednak udało się. Malcolma zastąpił bratanek – Stevie Young, a Johnson z pełną mocą wtóruje już rozpędzonym riffom. Dla starszych fanów mocnego, gitarowego brzmienia, „Power Up” to z pewnością pozycja obowiązkowa. Album stanowi przy tym zaskakujący wehikuł czasu. Od debiutu hardrockowców z AC/DC mija bowiem dokładnie 45 lat, a ich muzyka okazuje się absolutnie niezmienna.  Romantyk z Islandii [5/6 gwiazdek] Ólafur Arnalds, SOME KIND OF PEACE Mercury Jeśli kogoś już zmęczą głośne, rock’n’rollowe brzmienia AC/DC, być może ukojenie znajdzie w najnowszej płycie islandzkiego kompozytora i multiinstrumentalisty Ólafura Arnaldsa. Artysta na szczęście porzuca technologiczne eksperymenty, które tak
73%
pozostało do przeczytania: 27%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze