Tysiąc walecznych. Czwarty Pułk Piechoty Liniowej

Historia [Powstanie listopadowe]

„Tę przeto rewolucją uważać trzeba jako sumę wszystkich poprzednich powstań w kraju naszym. Jest to najwyższe i najdzielniejsze objawienie ducha narodowego, ducha Polski. Mimo nieszczęść, które nas w tym powstaniu dotknęły, mimo całego obłędnego systematu politycznego i wojskowego, którym tę sprawę przywiedziono do upadku, mimo gorszącej nieudolności we władzach i nieraz złej woli w osobach, mimo wreszcie niczym nie usprawiedliwionego rozprzężenia ku końcowi: ostatni ten akt narodu polskiego, to jego nagłe porwanie się ze snu piętnastoletniej niewoli, jest wielkie!”.   Tak zaczął swe dzieło poświęcone Powstaniu Listopadowemu Maurycy Mochnacki, kochający Polskę tak żarliwie, miłością takim potężnym ogniem gorejącą, że przeżył tylko lat 31. Pianista i pisarz, założyciel „Gazety Polskiej”, prześladowany przez księcia Konstantego uczestnik wszystkich spisków młodzieżowych, jakie w Warszawie się tworzyły. Szeregowiec i oficer, bijący się pod Olszynką Grochowską i pod
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze