Równi pod sufitem 

Dodano: 23/11/2020

Felieton [Myśli nienowe]

Niby drobna zmiana, a znacząca. Oto we Włoszech szykowany jest nowy dekret dotyczący bezpieczeństwa granic (już zanegowano dawniejsze ustalenia Matteo Salviniego, lecz teraz prace w komisji sejmowej idą dalej). Otóż z inicjatywy Partii Demokratycznej (a konkretnie pani Laury Boldrini) nowa minister spraw wewnętrznych Luciana Lamorgese przygotowała „drobną poprawkę”. W punkcie dotyczącym imigrantów, których nie wolno cofnąć na granicy (należy ich przyjąć), do tej pory mowa była o wypadkach, w których w kraju, z jakiego pochodzą, mogłyby im grozić prześladowania natury religijnej, seksualnej, rasowej, językowej, „obywatelskiej”. Teraz Lamorgese wprowadza dodatkowe kryterium – „orientację seksualną” oraz „tożsamość płciową”.  Jak to przełożyć na realia? Wyobraźmy sobie, że do Włoch, powiedzmy na Lampedusę, przypływa statek pełen młodych imigrantów – wystarczy, że każdy z nich określi się gejem, lesbijką, osobą niebinarną albo transwestytą i doda, że we własnym kraju w
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze