Strajk Kobiet atakuje kobiety

Felieton [Jedziemy]

W ubiegłym tygodniu pani Lempart i jej koleżanki pokazały, jak pojmują szacunek dla kobiet, z którymi się nie zgadzają.   Pani Lempart w czasie konferencji prasowej swojej organizacji uznała, że ma prawo wywalić i zbluzgać dziennikarkę TVP, która pojawiła się tam, żeby zadać kilka oczywistych pytań szefowej organizacji, która twierdzi, że występuje w obronie praw kobiet. Wśród wielu obecnych na sali dziennikarzy jedynie przedstawiciel PAP zareagował na atak Marty Lempart na dziennikarkę wykonującą swoje obowiązki służbowe. Żaden z obecnych przedstawicieli mediów głównego nurtu nie upomniał się ani o wolność słowa, ani o szacunek dla wulgarnie napadniętej kobiety. W obronie dziennikarki TVP nie wystąpiła żadna z obecnych tam kobiet – o ironio – tak podobno zainteresowanych prawami kobiet we wszelkich ich wymiarach. Ten bezczelny akt cenzury przeszedł oczywiście bez większego echa. Szybko okazało się, że wulgarna przemoc wobec kobiety w wykonaniu Marty Lempart doczekała
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze