Leczenie nowotworów w czasie pandemii. Są miejsca dla nowych pacjentów onkologicznych

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

KRAJ [WYWIAD]

Nie jest łatwo prowadzić diagnostykę nowotworową z powodu rozlicznych utrudnień „epidemicznych”. Muszę jednak przyznać, że kolejki na wykonanie badania są zbliżone do tych sprzed czasów pandemii. Obecnie wykonujemy znacznie mniej badań kontrolnych po leczeniu onkologicznym, a to generuje wolne miejsca w pracowniach diagnostycznych, które należy wykorzystać właśnie do prowadzenia diagnostyki nowych chorych – mówi prof. Lucjan Wyrwicz, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Rozmawia Sylwia Krasnodębska

Czy epidemia koronawirusa przyniesie opóźnienie diagnoz u pacjentów z nowotworami?

Obserwujemy, że znacznie mniejsza liczba chorych zgłasza się do ośrodków onkologicznych. Co oczywiście nie znaczy, że chorujemy mniej... W wielu częściach medycyny rzeczywiście stwierdzana może być mniejsza liczba zachorowań: wypadki przy pracy, wypadki samochodowe czy rozliczne infekcje. Obserwujemy

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze