Pokoleniowe wyzwanie

Felieton [Z bliska]

Podpisane 25 września porozumienie zakłada, że do 2049 roku zlikwidujemy polskie górnictwo węgla. Walka z CO₂ i transformacja energetyczna stała się osią wspólnotowej polityki, wręcz nową religią w UE. Rozumiem, że jako kraj członkowski mamy rewolwer przy skroni, że nie było szans na obronę polskich kopalń, że musimy respektować ustalenia, negocjując jedynie wysokość środków osłonowych. Jednak pytania o sens i koszt tego porozumienia pozostają. 1. Nieopłacalność wydobycia to skutek uwolnienia z dnia na dzień cen uprawnień do emisji CO₂. Wysokość dziwnego podateku, według ekspertów będący efektem czarnego lobbingu i spekulacji, powoduje, że Polska, mając jedną z najtańszych energii w UE, dziś musi dopłacać do górnictwa. 2. Robimy za truciciela i „czarnego luda” w Unii, choć nasze wydobycie węgla stanowi zaledwie 1 proc. światowej produkcji. Jaki efekt klimatyczny może przynieść dekarbonizacja w Polsce, skoro same Chiny produkują więcej węgla niż cała UE i USA? Co z
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze