Czy Łukaszenka stanie się „zielonym ludzikiem”

Felieton [Okoniem]

Na utrzymanie koalicji rządzącej należy patrzeć także z punku widzenia bezpieczeństwa Polski. Kryzys gospodarczy, epidemia, konieczność kontynuowania reform i wyzwania związane choćby z członkostwem w Unii Europejskiej – wszystkie te sprawy wymagają stabilnej sytuacji politycznej, a dziś nikt poza PiS i koalicjantami nie jest jej w stanie Polsce zapewnić.  Do tego katalogu tematów, z którymi przychodzi nam się mierzyć, trzeba koniecznie dopisać coraz bardziej niepewną sytuację naszego regionu. Z jednej strony widzimy poprawiającą się współpracę, owocującą przemyślanymi wspólnymi działaniami choćby w ramach Grupy Wyszehradzkiej czy na linii Warszawa–Wilno, z drugiej jednak niepokój niosą wydarzenia na Białorusi. Bo ich konsekwencje mogą być upiorne nie tylko dla tamtejszego społeczeństwa, lecz także między innymi dla nas. Jednak na początku krótka dygresja. Niestety, lata polityki, wedle której Łukaszenka postrzegany był jako gwarant niezależności Mińska od Moskwy – w
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze