Powojenna odbudowa Zamku Królewskiego trwa cały czas. Poczuć ciągłość z I Rzeczpospolitą

KULTURA [Wywiad]

Atak na Zamek Królewski, przeprowadzony przez Niemcy 17 września 1939 roku, był próbą podważenia prawa Polski do istnienia. To nie był zamach tylko terytorialny, ale próba zniszczenia polskiej państwowości. Atak prosto w serce, zamach na istnienie Polski – mówi prof. Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie. Rozmawia Sylwia KrasnodębskaJesteśmy w pięknym, pełnym dzieł sztuki i mebli z epoki, gabinecie Pana Dyrektora. Na Zamku Królewskim, w którym trony przykrywa się plandeką i zasypuje gruzem. Nie wiem, o czym Pani mówi…Pracownicy Zamku we wrześniu 1939 roku ewakuowali zbiory, a tron Stanisława Augusta dla niepoznaki przykryto plandeką i zasypano gruzem. I tak ten bezcenny skarb ocalał. Ach, tak. Dokładnie 17 września nastąpiły dwa uderzenia na Polskę. Napaść Sowietów i bombardowanie Zamku Królewskiego przez Niemców, symbolu niepodległości Polski. To właśnie w tym dniu w ogniu stanęła wieża zegarowa i zajął się od
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze