Rabusie odkryli świątynię

Odnaleziona świątynia znajdowała się na szczycie wzgórza i została zniszczona podczas trzęsienia ziemi ok. 1300 lat temu. Po kilku tygodniach prac odsłonięto jej fragmenty. Zajmuje ona przestrzeń wielkości boiska do koszykówki. Teren pokryty jest zwalonymi marmurowymi kolumnami, a 10-metrowy fragment posadzki zawiera mozaiki w idealnym stanie. Za ołtarzem głównym znaleziono kryptę, w której prawdopodobnie znajduje się grób proroka Zachariasza, mającego w Biblii własną księgę, spisaną ok. 520 r. przed Chr.

Podejrzenie, że właśnie tu znajdują się prochy proroka, pochodzi z badania starożytnej mozaiki, zwanej Mapą Madaby, która jednak wciąż jest badana i nie została odcyfrowana do końca.

Szef Służby Starożytności, dyplomowany archeolog Amir Ganor, zajmujący się tropieniem rabusiów antyków, uważa, że od lat nie dokonano podobnego odkrycia. Sukcesem jest często aresztowanie złodziei, a nie odnalezienie nieznanego zabytku starożytności. Zdarza się, że niszczą oni skradzione przedmioty, żeby pozbyć się dowodów, zanim zespół Ganora zdoła je przechwycić.

Grupa, która mimowolnie wskazała położenie zaginionej świątyni, składała się z Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu, specjalizujących się w kradzieży starożytnych monet.

Odnaleziona przypadkiem budowla jest wyjątkowa ze względu na wielkość i dobry stan, w jakim się zachowała. Ponadto, podobnie jak wiele starożytnych obiektów, wzniesiono ją na jeszcze starszych fundamentach, pamiętających czasy II Świątyni Jerozolimskiej. W podziemiach znajdują się również systemy podziemnych korytarzy, wykorzystywanych przez żydowskich wojowników z czasu powstania Bar Kohby w 132 r.
(Reuter; ScienceDaily)
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: