Mandaty za brak maski, baron od szczurów i irlandzki Zagłoba

W Brukseli zawsze padało – największa liczba dni deszczowych w stolicach europejskich, większa nawet niż w Londynie! – ale nigdy nie było koronawirusa. Teraz, o dziwo, dni deszczowych jak na lekarstwo, a zaraza szaleje. Parę miesięcy temu Belgia miała 28 razy więcej zgonów z powodu COVID-19 niż Polska, a teraz przyszła tzw. druga fala. Gdy idę z Parlamentu Europejskiego do domu, muszę na ulicy założyć maskę – jeśli nie, zapłacę mandat w wysokości 250 euro. I jest to naprawdę egzekwowane, bo...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: