Całkiem rasowy kotek… z pazurami

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Ford Puma 1.0 Ecoboost 125 Titanium X]

Puma to rodzaj drapieżnika z podrodziny kotów. Obejmuje dwa gatunki żyjące w Ameryce: pumę płową i jaguarundi. Ford Puma także obejmuje dwa gatunki. Małe miejskie sportowe coupé, które było marzeniem nastolatków na przełomie wieku XX i XXI, oraz crossovera, którego amerykańska firma zaprezentowała w zeszłym roku na salonie samochodowym we Frankfurcie. Samochód wygląda adekwatnie do nazwy – dość drapieżnie. To, moim zdaniem, zdecydowanie najładniejszy z fordów. Mimo że mierzy około 420 cm, wydaje się znacznie większy niż Fiesta, na bazie której został zbudowany. To dzięki potężnemu grillowi, stosunkowo wysoko poprowadzonej masce, a także dużym, 18-calowym, agresywnie stylizowanym aluminiowym felgom. Podchodząc do Pumy z przodu, mamy wrażenie, że obcujemy ze znacznie większym samochodem. Tymczasem to miejski crossover, rywal Renault Captura czy Seata Arony. Od konkurentów odróżnia się najzgrabniejszym wyglądem i najzwinniejszym prowadzeniem. „Kotek” Forda precyzyjnie
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze