Popkultura na wojnie idei

Czy popkultura może stanowić formę miękkiej indoktrynacji? Twierdząca odpowiedź nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Im lepsza artystycznie, im sprawniej dostosowana do potrzeb masowych odbiorców – tym skuteczniejsza. Obserwacja choćby Netflixa i HBO nie pozostawia złudzeń. Kontrkultura, chrystofobia i tęczowa rewolucja obyczajowa na dobre rozgościły się w mainstreamie. Ale nie jesteśmy Amiszami – świadomość realiów nie powinna skutkować zamknięciem się na popkulturę.   Wiedzą o tym wszyscy...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: