„Przyspieszać czy nie przyspieszać”

P.M.: Będę próbował pana łączyć z panem Tomaszem Arabskim, natomiast pan Arabski ma jeszcze jakieś spotkanie ważne u siebie. Wczoraj przekazałem notatkę służbową panu Arabskiemu z naszej rozmowy. Bo rozmawialiśmy o spotkaniu... pan pamięta?

M.: Tak, oczywiście, że pamiętam.

P.M.: Ono wchodzi w grę jutro, tylko że... czytał pan dzisiejsze doniesienia? Tak naprawdę wczoraj postanowiliśmy z panem się skontaktować, ponieważ mieliśmy informacje, ponieważ nie wiedzieliśmy, czy też będą potwierdzone dzisiaj. Okazuje się, że Ministerstwo Sprawiedliwości wszczyna kontrolę tam właśnie, u pana. Mimo wszystko...

M.: Parę rzeczy tutaj trzeba [niezrozumiałe].

P.M.: Właśnie, panie prezesie, tylko że chodzi o to, że to jest… wszystko dzieje się bardzo naprędce, prawda? Spotkanie pan premier chce odbyć z państwem, tylko że ono wchodziłoby w grę dopiero po tym posiedzeniu, na którym zapadłaby ostateczna decyzja co do przyjęcia bądź odrzucenia wniosku o... tak, prawnika pana Marcina Plichty. Nie chcemy, żeby było tak, że potem wyjdzie, że jakieś naciski były ze strony Kancelarii Premiera. Pan rozumie?

M.: Ja rozumiem.

P.M.: Niech mi pan powie... proszę chwilę poczekać, dobrze?

M.: Dobrze, dobrze.

P.M.: Halo? Niech mi pan powie jedną rzecz. Czy pan już wie, kiedy będzie to posiedzenie, żebyśmy po prostu dzisiaj... już by pan sobie ustalił z panem Arabskim ten termin tego spotkania, ale to pewnie już w przyszłym tygodniu dopiero.

M.: Ja mogę to posiedzenie wyznaczyć w zależności... no jaka jest... bo tak [niezrozumiałe]. Ja to mogę wyznaczyć albo siedemnastego, albo nawet dwunastego czy trzynastego, także tutaj nie ma żadnego problemu. Już skład jest dawno... znaczy dawno już, od dwóch dni już jest.

P.M.: Państwo, do państwa...

M.: ... także tam w ogóle ta sprawa już jest, oni czytają...

P.M.: No właśnie. Chodzi o to, że my wczoraj dostaliśmy,...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: