Kardynał z Orłem Białym w herbie. Misje kard. Grocholewskiego objęte były klauzulą tajności „Sub secreto pontificio”

fot. PAPfot. PAP
„Nec laudibus, nec timore”, czyli „Nie dla pochwał, ani ze strachu” – tym hasłem na biurku w swoim gabinecie kard. Zenon Grocholewski onieśmielał interesantów. Wziął je od Lwa z Münsteru, czyli abp. Klemensa Augusta von Galena, który przeciwstawił się Hitlerowi. Odnosił je do konfrontacji z komunizmem, ale i światem, który jest wrogi chrześcijaństwu. W swoim kardynalskim herbie umieścił polskiego Orła Białego i choć był znawcą historii starożytnej i Rzymu, ojczyzna była dla niego zawsze zaraz...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: